Dzisiejszą zbiórkę rozpoczęłyśmy od sprzątania pomnika katyńskiego. Potem poszłyśmy do lasu. Próbowałyśmy zrobić drewniane miecze, niestety, nie wszystkie wytrzymałyby jakąkolwiek walkę. Następnie próbowałyśmy rozpoznać tropy zwierząt, które przygotowała dla nas Sara, a zaraz potem rozgrzałyśmy się zabawą „Libamba libo!” znaną już niektórym <tj. mnie i Sarze> z obozu. Po tej jakże twórczej grze opowiedziałam dziewczynom o krzyżu i pozdrowieniu harcerskim. Kolejnym punktem programu było OGNISKO. Pokazałam dziewczynom, jak należy je prawidłowo rozpalać, gasić i maskować. No i oczywiście gotować. Zrobiłyśmy sobie podpłomyki z różnymi dziwnymi dodatkami. Autorskim pomysłem Martyny była podgrzana mieszanka masła orzechowego i dżemu. Muszę przyznać, że nawet nieźle to smakowało. Nadałyśmy więc temu „daniu” bardzo oryginalną nazwę „snikers”. Potem wysłuchałyśmy kilku informacji o naszej patronce, bł. Matce Teresie z Kalkuty, które przygotowała dla nas Daria, a następnie odszyfrowałyśmy wiadomości o Bi-Pi i poznałyśmy lepiej jego życie. Nauczyłyśmy się również śpiewać kilka nowych piosenek. Potem odbył się Apel Ewangeliczny i Rada Zastępu, i w ten sposób zakończyła się nasza pięciogodzinna zbiórka.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz